Tagi: nadzieja

PRZED ZDMUCHNIĘCIEM KOLEJNYCH URODZINOWYCH ŚWIECZEK SPOJRZĘ NA MINIONY ROK…

Są w życiu takie chwile, kiedy bilansuje się swoje dotychczasowe sprawy… I ja jak co roku o tej porze, zawsze przed urodzinami, zaczynam się nad sobą lekko rozczulać, myśleć co zrobiłam a czego ciągle nie… Czy znowu jestem w takim punkcie, gdy nie wiem, dokąd zmierzam?.. Czy mogę jednak odetchnąć z ulgą i pomyśleć, że…




TO WSZYSTKO NIBY ZA MNĄ…LECZ ZE MNĄ NADAL…

Wiem, że mało kto tak naprawdę to rozumie, ale to jest tylko moje życie… Nie potrafię, nie umiem i nie chcę tego Kogoś wykreślić z mojego życia… …gdybym to zrobiła…straciłabym cząstkę mnie samej… Czasem zastanawiam się czy On nie pojawił się tylko po to, żeby otworzyć mi oczy na kilka ważnych spraw, by potem zniknąć…




NAIWNA JAK DZIECKO WE MGLE Z NADZIEJĄ IDĘ WCIĄŻ W KIERUNKU MARZEŃ…

Nadzieja podszywana zwątpieniem czy naiwność dziecka we mgle?… Nie wiem, ale bardzo dobrze wiem, że między nadzieją a naiwnością jest bardzo cienka nić… I wiem, że często tracimy czas na nadzieje, a życie ucieka… Dajemy się zwodzić a czas przelatuje przez palce w zastraszającym tempie… Trwamy w złudnej nadziei zwanej naiwnością i czasem sami niszczymy…




JEŚLI STWIERDZISZ, ŻE NIC CI NIE ZOSTAŁO – PAMIĘTAJ O WSPOMNIENIACH… ONE ZOSTAJĄ ZAWSZE…

Różni ludzie pojawiają się w naszym życiu… Jedni odchodzą szybko… Inni zostają na dłużej…. Ale wszyscy pozostawiają wspomnienia w naszych sercach… Właśnie…wspomnienia… Każde z nich ma w sobie coś, co nie powinno zostać zapomniane… I są piękne, bo nikt nie może nam ich odebrać… Ale ja ostatnio nie lubię wspominać… W ogóle nie lubię tęsknić,…




JAKI BYŁ TEN ROK?… CZY BYŁ TYLKO NADZIEJĄ?…

Kończę ten rok właśnie z tą szczególną piosenką… Piosenką, którą kiedyś dostałam od Kogoś bardzo bliskiego i ważnego dla mnie, jako pewne osobiste, emocjonalne i ważne przesłanie i która stała się i dla mnie bardzo ważna w tym roku… Piosenką, która potem bardzo często towarzyszyła mi na dobranoc, kiedy to właśnie przy niej zastanawiałam się,…




CZEKAM…KARMIĄC SIĘ MARZENIAMI… ŁUDZĄC SIĘ NADZIEJĄ…

Każdy z nas przeszedł w życiu przez coś, co go zmieniło. Źle czy dobrze okazuje się później. Przeciwności są nieodłącznym dodatkiem do życia każdego człowieka, wiem… Wiem też, że pokonując je – z dnia na dzień stajemy się wewnętrznie silniejsi i stać nas na coraz więcej. Ale wiem też, że życie jednak ma tę umiejętność,…




W DŁONIACH TRZYMAM NIEDOPAŁEK MARZEŃ…

 - …Ale to nie szkodzi, bo rzeczy, którymi się martwisz, prawie nigdy się nie zdarzają, prawda?… – Nie, bo czasem się zdarzają… Ale te, o których marzę, one nigdy się nie spełniają… „Są marzenia, które człowieka uskrzydlają. Sprawiają, że ma się mnóstwo pozytywnej energii i chce się skakać z radości na samą myśl o ich spełnieniu….




MOST NA SERCA DNIE CHCĘ PRZEJŚĆ… NIM ZATOPI SIĘ…

Najgorszą samotnością nie jest ta, która otacza człowieka, ale pustka w nim samym. A jedyną osobą stojącą na mojej drodze jestem JA. Ja czyli milion małych kawałeczków, na które się kiedyś rozpadłam. I jakoś ciężko jest się pozbierać do końca… Bo czasami jest tak, że brakuje nam tego jednego jedynego kawałeczka i w poszukiwaniu go…




SĄ DNI, GDY PRZYCHODZI ZWĄTPIENIE, KTÓRE ZABIJA WIĘCEJ MARZEŃ NIŻ PORAŻKA…

Nawet wtedy, gdy zwątpienie Cię przygniata, zrób mały krok w stronę swoich marzeń.. Jest prawdopodobne, że zwątpienie pryśnie… U każdego z nas, nawet u tych, którzy osiągają największe sukcesy i którzy spełniają swoje marzenia może pojawić się zwątpienie. Dotyczy to szczególnie tych wielkich spraw, które wymagają dłuższego okresu czasu. Każdy ma swoje dobre i złe…




DOBRZE JEST CZASEM SPOTKAĆ KOGOŚ, KTO WSKAŻE CI WŁAŚCIWĄ DROGĘ DO SIEBIE…

Człowiek wprowadza w nasze życie coś niezwykłego, kawałek, cząstkę siebie, tworząc nas lepszymi, mądrzejszymi, wrażliwszymi i prawdą są słowa że doceniamy ile dawał jak go zabraknie w ten lub w inny sposób… W moim życiu też pojawił się jakiś czas temu taki człowiek… Nie miałam pojęcia, że będzie dla mnie taki ważny… Był na chwilę, ale teraz już wiem po co, dlaczego… Los dał mi człowieka, który we mnie tak zwyczajnie wierzył… Kogoś, kto mówił mi „nie zmieniaj się, bo taka jaka jesteś jesteś najbardziej wartościowa”… Rozmawiając z Nim uświadomiłam sobie, jak bardzo zmieniło się moje życie, jak bardzo zmieniłam się ja… Nie znał mnie długo, a jednak wiedział jaka naprawdę jestem… Bo przy Nim zawsze byłam sobą… Ten czas z Nim dał mi dużo dobrych doświadczeń i wspomnień… Dziś jestem wdzięczna przeznaczeniu, że Go poznałam… Bo to chyba jednak było przeznaczenie… Wtedy czułam się inaczej… Ktoś mnie doceniał, szanował, wartościował każdym słowem, jakby dodawał mi skrzydeł… Byłam silna… Bardzo silna… I szczęśliwa…