Tagi: blog

TO JUŻ JEST KONIEC, ALE NIE MÓWIĘ ŻEGNAJCIE, TYLKO DO ZOBACZENIA…

11 grudnia 2012 roku w tym miejscu na platformie Onet założyłam bloga emocjami pisanego… Mój blog to moje emocje, którym nadawałam rożne barwy i kryłam je pod postacią słów… To był mój świat…Tu byłam najbardziej sobą, tutaj nie musiałam chować się za makijażem i uśmiechać wtedy, kiedy chciało mi się wyć… To nie był absolutnie…


Tagi:


Moja przygoda z Audio-blogiem…

„W nadchodzącą niedzielę będzie okazja posłuchać wywiadu z autorką bloga Emocjami pisane‬. Jeśli ktoś nie spotkał jej osobiście będzie bardzo mile zaskoczony! To była bardzo fajna, emocjonalna, oczywiście, rozmowa, dzięki niej dowiecie się więcej o swojej ulubionej autorce Zapraszam, aplikacja do pobrania na www.audio-blog.pl, a wywiad odnajdziecie bez problemu w zakładce po lewej stronie ekranu…




SCHRONISKO…EMOCJAMI PISANE…

Pewnego grudniowego dnia znalazłam całkiem przypadkiem drogę do mojego prywatnego… schroniska… Umeblowałam go ciepłem, przy­jaźnią, miłością, prawdą, uśmie­chem, ra­dością, bez­troską, muzyką…i po­wiet­rzem, którym mogłam normalnie od­dychać… Wymalowałam barwami przeróżnych ale zawsze prawdziwych emocji… To był mój mały świat gdzie marzyłam o bezchmurnym błękitnym niebie z mnóstwem słońca i tęczą koniecznie ośmiokolorową… I palmą – jakbym…




CZY WARTO PISAĆ BLOGA?… OCZYWIŚCIE, ŻE WARTO…

Tworzą żywą i dość dużą społeczność… Dzielą się ze światem swoimi przemyśleniami na przeróżne tematy… Blogerzy…pisarze XXI wieku… Dziś obchodzą swoje święto…  Blogerem jestem…To znaczy – no chyba jestem…W zasadzie to raczej blogerką… I z racji tego iż dzień 31 sierpnia jest Międzynarodowym Dniem Blogera życzę wszystkim zaprzyjaźnionym, zaznajomionym i tym jeszcze nieznanym blogerom lekkiego…




WYCIĄGAM Z TORBY SWÓJ ZACZAROWANY OŁÓWEK I WRACAM…

Emocje – to taki mój zaczarowany ołówek… …bo każdy przed­miot na­dający się do opi­sania uczuć i emocji jest pełen magii… Mój blog to moje emocje, którym nadaję rożne barwy i kryję je pod postacią słów… To jest mój świat…Tu jestem najbardziej sobą, tutaj nie muszę chować się za makijażem i uśmiechać wtedy, kiedy chce mi się wyć……




WIOSENNA ZMIANA – CZAS NAPISAĆ SIEBIE OD NOWA…

Na początku tego roku dostałam od mojego bardzo zaprzyjaźnionego blogera wiadomość tej treści: „Hej – nie miałabyś ochoty napisać czegoś o emocjach do następnego numeru Zmiany? Kompletuję ekipę do pracy”. Poznałam już na tyle Wojtka, że wiedziałam, że to będzie coś emocjonującego i wartego zaangażowania. Wcześniejsze numery magazynu „Zmiana – napisz siebie od nowa” czytałam wcześniej, podobały mi się, więc pomyślałam – dlaczego nie?… Spróbować czegoś nowego zawsze warto. Choć obawy były, przede wszystkim czy nie zawiodę. Ale już na dzień dobry dostałam słowa wsparcia i wiary we mnie. Sami wiecie jaka to motywacja…To było dwa miesiące temu. Przez ten czas, kiedy powstawał nowy numer, miałam możliwość zaobserwowania i przede wszystkim czucia wielkich pasji, wielkich chęci zrobienia czegoś razem, zrobienia czegoś bezinteresownie, bez zarobku, bez oczekiwania czegokolwiek. Chęci zrobienia czegoś tak naprawdę z pasji i miłości do życia. I taka właśnie jest ZMIANA – tworzona z pasji i miłości do życia…




I NIECH MI PRZEZ MYŚL CZĘSTO PRZECHODZI, ŻE CZUJĘ NAPRAWDĘ… BO NIE ZAWSZE LICZĄ SIĘ SŁOWA… WAŻNE, BY CZUĆ TO WSZYSTKO…

„Na swoich emocjach pogrywasz codziennie, ten blog to jedna wielka emocja”… Tak, emocje to chyba już taki mój znak rozpoznawczy tutaj… Piszę pod wpływem emocji, piszę emocjami i uczuciami… Piszę prawdą… Moją, ale prawdą… Każde wydarzenie, widziane przez pryzmat odczuwanych przeze mnie emocji, jest ze mną mocno związane… Właśnie pisanie o tych moich emocjach, uwolnienie…




NIE, TO NIE JEST SPOWIEDŹ…BO ZA GRZECHY, KTÓRE MI TAK USILNIE WMAWIASZ… NIE ŻAŁUJĘ…

Wiecie, że ten mój blog był, i w jakimś stopniu dalej jest, takim moim pamiętnikiem emocji… Ci, którzy czytają go już jakiś czas znają moją historię… Chociaż nie, nie moją historię… Ale wesprę się tutaj słowami Wojtka, który kiedyś określił, opisał to moje pisanie… „Piszesz w bardzo specyficzny sposób… Strzępami emocji, strzępami wspomnień, uczuć, radości,…




LUDZKOŚĆ! JAKAŻ ONA SZLACHETNA! JAKŻE CHĘTNA DO POŚWIĘCENIA…KOGOŚ INNEGO!

Generalnie – to ludzie wpływają na nas, w końcu nie żyjemy w próżni…Ale tylko od nas zależy, czy zechcemy pochwycić to, co oni nam oferują swoimi opiniami…Pewnie, że trzeba znać siebie, ale trzeba też znać ludzi, trochę ich rozumieć i…wyciągnąć naukę, ale tą najlepszą dla siebie…Ludzie zawsze będą mieli jakieś swoje zdanie i mogą nam…




BO PRZECIEŻ ŻYCIE TO CIĄGŁE ZMIANY… W DUSZY I NA ZEWNĄTRZ…

Jak zapewne zauważyliście – zmiany… Od pewnego czasu nosiłam się z zamiarem przeprowadzenia zmian… Kobieta podobno zmienną jest – od czasu do czasu lubi coś przeistoczyć… Stąd i te moje „małe” kosmetyczne zmiany tutaj… Mam jednak taką cichą nadzieję, że się przyzwyczaicie i nadal będziecie tutaj do mnie zaglądać… Bo te zmiany mają na celu…