JAŚMINOWO DZIEKUJĘ CI TATO… ZA WCZORAJ I ZA DZIŚ… SŁOWA TRUDNE, CHOĆ TAK PROSTE…

JAŚMINOWO DZIEKUJĘ CI TATO... ZA WCZORAJ I ZA DZIŚ... SŁOWA TRUDNE, CHOĆ TAK PROSTE...Dziękuję Ci Tato…

… że znosiłeś to, czego nie sposób było znieść…
…że wybaczałeś, choć nie przepraszałam…
…że kochałeś, gdy kochać się nie dało…
…że mnie wychowałeś i że to przecież Ci się udało…
W tym szczególnym dniu chcę Ci Tato podziękować…
…za wsparcie, na jakie zawsze mogę liczyć…
…za pomoc, gdy czuję bezradność…
…za wiarę we mnie, gdy mi już nie starcza wiary…

Nie byłeś bohaterem znanym na całym świecie… Ale bohaterem byłeś… Dla swojej małej córeczki… Swojej małej dziewczynki, którą traktowałeś jak księżniczkę i wierzyłeś w nią… Brałeś mnie często wtedy w swoje ramiona… Czułam miłość, czułość… Trzymałeś mnie bezpiecznie z daleka od krzywdy…

Wydaje się, jakby to było wczoraj… Niestety Tato…ja dorosłam… Ale wiesz Tato…we wspomnieniach ciągle czuję tamten zapach Twojej wody kolońskiej… 

Żadne słowa nie oddadzą tego, kim dla mnie jesteś… Nikt nigdy nie zrobi dla mnie tyle, ile Ty zrobiłeś… Kocham Cię Tato… Wiem, za mało mówię Ci, jak bardzo Cię kocham i jaki jesteś dla mnie bardzo ważny… Chcę, żebyś wiedział, że chociaż nie potrafię tego powiedzieć, czasem też okazać, to zawsze dla mnie byłeś i nadal jesteś moim takim światłem przewodnim… Kocham Cię bardziej niż słowa mogą to wyrazić…

Ale piszę dzisiaj te słowa, piszę bo wiesz, że ja zawsze wolałam pisać…niż powiedzieć… Życie bez Ciebie, bez świadomości że jesteś, byłoby czasem po prostu piekłem… Zwłaszcza ostatnio… Powinieneś to wiedzieć… Nie ważne jak mało umiem to pokazać, powiedzieć… Ważne, co czuję… Kocham Cię Tatusiu… Zawsze będę…

Tato… Przede wszystkim jesteś moją opoką… Taką prawdziwą, męską, silną, próbującą często chronić mnie przed samą sobą, przed błędami nie do naprawienia… Jesteś moim ogromnym poczuciem bezpieczeństwa… Nikt nie wzbudza we mnie tyle szacunku co Ty… Wiem, że mnie kochasz, a ja nie daję Ci ostatnio powodów do tego, żebyś mógł być ze mnie dumny… Wiem, że nie jestem doskonała, ale jestem…i Cię wciąż potrzebuję… I wiem, że będziesz, bo mimo wszystko zawsze mnie szanowałeś, nie zostawiłeś bez pomocy, nawet gdy ja nie do końca byłam z Tobą uczciwa…

I za to wszystko, co było i jest nie tak…nie mogę wiele zrobić…
Ale naprawdę szczerze przepraszam Tato…
 

Cokolwiek by się nie wydarzyło…Tato jesteś moim ogromnym wsparciem, zawsze mi pomożesz… Tak, dajesz mi tą pewność, że zawsze mogę na Ciebie liczyć… Wiem, że poprzesz teraz każdą moją decyzję i będziesz ze mną… Wiem, choć tak trudno jest Ci to okazać… Zawsze było… Ty taki po prostu jesteś… I wiem, że żaden mężczyzna nigdy nie będzie mnie kochał tak jak Ty…. 

„DZIĘKUJĘ CI TATO”…

To tylko słowa… Nie mogę powiedzieć nimi wystarczająco dużo… Wiem, że nigdy nie będę w stanie odwdzięczyć Ci się za to, co dla mnie zrobiłeś i robisz… Zawsze myślałeś przede wszystkim o nas… Długo nie o sobie… Zapewniłeś mi przyszłość… Mam poczucie bezpieczeństwa… Byłeś, jesteś i na zawsze pozostaniesz moim niezaprzeczalnym autorytetem… I najważniejszym mężczyzną mego życia… Ty mnie nigdy nie zawiedziesz…

Nie piszę tego po to, aby pochwalić się Tobą, choć jestem bardzo dumna z tego, że to Ty jesteś moim Tatą… Piszę, bo chciałabym, aby osoby, które maja dorosłe dzieci popatrzyły na nie może czasem nieco inaczej… Bo te dorosłe dzieci czasami chciałaby poczuć się na powrót Waszymi małymi kruszynkami…

Bo Ty Tato…ciągle jesteś moim ukochanym Tatusiem…

Prawdziwy Tata to taki, który jest ogromnym wsparciem, zawsze pomoże… Taki, który daje tą pewność, że zawsze możesz na Niego liczyć… Taki, który zawsze jest opoką – taką prawdziwą, męską, silną… Taki, który jest ogromnym poczuciem bezpieczeństwa… Taki, który wzbudza w Tobie szacunek… Taki, który pamięta o ważnych dniach Twojego życia… Taki, który ociera łzy z Twojego policzka, kiedy stanie Ci się krzywda… Taki, który taki jest nawet wtedy, kiedy jesteś już dorosły…  Prawdziwy Tata…to mój Tata…

* * *

…podbiec ze łzami w oczach do Taty…
…przytulić się jak mała dziewczynka i powiedzieć, że jest Ci tak bardzo źle…
…a On przytuliłby Cię mocno i powiedział, że będzie dobrze……

 …jaśminowo dziękuję…
…bo Dzień Ojca ma dla mnie jaśminowy zapach…
…kiedy byłam małą dziewczynką właśnie taki bukiet dawałam w tym dniu Tacie…

 „LIST DO T…” . P.Markowska

 

 

…23.06.2013…

źródło zdjęcia: internet