OGROMNIE TRUDNO ZROZUMIEĆ DRUGIEGO CZŁOWIEKA… TRUDNIEJ NIŻ OGLĄDAĆ MORZA NA ODLEGŁEJ PLANECIE…

OGROMNIE TRUDNO ZROZUMIEĆ DRUGIEGO CZŁOWIEKA... TRUDNIEJ NIŻ OGLĄDAĆ MORZA NA ODLEGŁEJ PLANECIE...- Trudno w dzisiejszym świecie liczyć na zrozumienie… I dlatego tak często boimy się właśnie tego, że nikt nas nie zrozumie i zostawiamy to dla samych siebie… Człowiek który zaufał raz, drugi raz i sparzył się będzie ufał tylko sobie i tylko na siebie liczył, nie pokładając nadziei w nikim innym – to część instynktu samozachowawczego… A tak pięknie jest móc ufać i wierzyć komuś, polegać na tym kimś i w ciężkiej sytuacji na tej osobie wesprzeć się…

- Czasami jednak warto spróbować zaufać… Czasami zrozumienie spotykamy w najmniej spodziewanym miejscu i osobie… Czasami więcej zrozumienia doświadczamy od wirtualnych znajomych, niż od ludzi z najbliższego otoczenia… Są jeszcze takie miejsca, gdzie można znaleźć zrozumienie…

- Dziękuję Ci za zrozumienie….

- Staram się… Jeżeli mi się udaje, to bardzo się cieszę… ;)

 

Istnieje tylko jeden sposób, żeby zrozumieć drugiego człowieka – zacząć go słuchać bez żadnych oczekiwań…

Żyjemy wśród ludzi. To oznacza, że są oni częścią naszego istnienia. Chcielibyśmy ich rozumieć i żeby oni rozumieli nas. Niestety – w dzisiejszym samolubnym i egoistycznym świecie ciężko jest znaleźć zrozumienie. Teraz każdy skupiony jest głównie na sobie. To zaskakujące jak wiele ludzi jest zamkniętych w czterech ścianach swojego egoizmu, nie starających się nawet w małej mierze zrozumieć kogoś innego. W pogoni za pieniędzmi i karierą tracimy coraz częściej to, co w życiu najważniejsze…

Bycie zrozumianym to czasami największa i najbardziej poszukiwana potrzeba człowieka… Bo brak zrozumienia pojawia się tam gdzie brakuje słów. A my coraz bardziej zabiegani w pogoni za „życiem” nie mamy czasu na rozmowę. Zapominamy o tym, że relacje z drugim człowiekiem, poświęcenie mu uwagi to jedna z najcenniejszych rzeczy które możemy komuś dać. Jakie to ważne w dzisiejszym galopującym życiu – poświęcić uwagę drugiemu…

Nigdy tak naprawdę nie będziemy w stanie zrozumieć drugiego człowieka, ale… Im bardziej będziemy zbliżali się do drugiego człowieka, tym bardziej będziemy poznawali jego świat, jego emocje. Do tego trzeba bardzo dużej samoświadomości, ale jeśli rzeczywiście damy komuś swoją pełną uwagę i akceptację, to jesteśmy w stanie nawet w osobie agresywnej zobaczyć jej lęk… Dlatego rozumienie powinno być połączone z wczuwaniem się w świat przeżyć drugiej osoby. Bo każdy z nas ma przecież swoje racje, swoje emocje, swoje lęki… Swoją historię… Zrozumienie… Tak mało a tak wiele… W dzisiejszych czasach znaleźć prawdziwe zrozumienie – bezcenne…

Aby kogoś zrozumieć trzeba nauczyć się patrzeć w jego duszę, trzeba zaglądnąć do jego serca, bo prawdziwe zrozumienie płynie z serca. Tylko mając otwarte serce można osiągnąć zrozumienie otaczającego nas świata. Świata, gdzie każdy z nas jest inny. Bo wydaje mi się, że bardzo często niezrozumienie rodzi się z obawy przed innością. Obawiamy się tego czego nie znamy. A przyjrzenie się dlaczego i co człowiekiem kieruje, że postępuje tak, a nie inaczej, może doprowadzić nas do ciekawych refleksji, sprawić, że postrzegana przez nas rzeczywistość nie będzie miała tylko i wyłącznie czarno białego wymiaru…

Dlatego by zrozumieć drugiego najpierw trzeba go zaakceptować, cenić w nim właśnie te cechy, które sprawiają, że jesteśmy różni. Zaakceptować innych takimi jakimi są, a nie z góry ich oceniać. Każdy ma oczywiście jak najbardziej prawo do swojego zdania i jego obrony, ale potrzebna i ważna  jest także próba zrozumienia tej drugiej osoby. Aby kogoś zrozumieć trzeba nauczyć się patrzeć w jego duszę, trzeba zaglądnąć do jego serca. Nigdy nie znamy wszystkiego dotyczącego drugiej osoby, przenigdy. Nie oceniajmy więc ludzi pochopnie. Może zamiast oceniać postawy i zachowania innych warto spróbować zrozumieć?… Jeśli popełnił błąd – nie można bez próby zrozumienia od razu go oczerniać, stawać się jego przeciwnikiem, skreślać go jako człowieka. Trzeba spróbować zrozumieć dlaczego…

Żeby zrozumieć kogoś trzeba drugiej osobie poświecić czas i przede wszystkim chcieć ją zrozumieć a tego w dzisiejszych czasach bardzo brakuje. Ludzie zamiast starać się kogoś zrozumieć wolą oceniać go własną miarą bądź na podstawie stereotypów. Często to co na zewnątrz to nie to samo co w środku, każdy człowiek to przecież inna historia, każdego człowieka ukształtowały inne przeżycia a to one często rzutują na jego zachowanie. Dlatego żeby kogoś zrozumieć trzeba starać się poznać jego samego ale i umieć wczuć się w jego sytuację, jego przeżycia i jego emocje. Trudne, wiem… i może właśnie dlatego tak mało ludzi stara się innych zrozumieć…

Wiem, że nigdy tak naprawdę nie będziemy w stanie zrozumieć drugiego człowieka, ale „możemy próbować, szukając po omacku drogi przez tunele, starając się oświetlić je pochodnią”. Nie możemy zrozumieć u innych najczęściej tego, czego sami nie przeżyliśmy, ale warto pamiętać, że „zrozumienie nie oznacza akceptacji. Można jednocześnie bardzo dobrze rozumieć i zupełnie nie zgadzać się z tym co mówi druga strona”… Dlatego dobrze jest, gdy mimo wszystko staramy się zrozumieć. Czasem wystarczy, że wsłuchamy się w racje tej drugiej osoby, że będziemy chcieli zrozumieć. Tylko tyle i aż tyle… Niestety ludzka natura jest chyba zbyt skomplikowana – nie wszyscy chcą i potrafią… Bo każdy umie powiedzieć, że mu zależy, że rozumie… Mało kto umie pokazać, że mu zależy i że rozumie…

Do zrozumienia człowieka jest długa droga, ale trzeba iść uparcie, nie wolno się poddawać… Ja poznając historie innych ludzi zawsze staram się ich zrozumieć – dlatego właśnie wciąż analizuję tyle spraw. Nigdy nikomu nie narzucam swojego zdania i przede wszystkim nigdy nie oceniam nikogo… Staram się zawsze wysłuchać i zrozumieć… Różnie z tym zrozumieniem wychodzi, ale gdy słyszę od drugiego człowieka „dziękuję Ci za zrozumienie” wiem, że warto… Warto się zatrzymać, żeby nie stracić tego co najważniejsze… A najważniejsze to nie przejść obojętnie obok drugiego człowieka, bo czasem to może być dla kogoś naprawdę bardzo ważne…

„Część naszego życia polega na poszukiwaniu tej jednej osoby, która zrozumie naszą historię…

Często okazuje się, że wybraliśmy niewłaściwie…

Człowiek, o którym sądziliśmy, że najlepiej nas rozumie, odnosi się do nas później ze współczuciem, obojętnością albo wręcz antypatią.

Z kolei ludzie, których obchodzimy, dzielą się na dwie grupy: tych, którzy nas rozumieją i tych, którzy wybaczają nam najgorsze grzechy…

…Rzadko zdarza się trafić na kogoś, kto ma obie te cechy naraz”… 

~Jonathan Carroll~

 

 

…04.09.2014…

...27.05.2015……dziś z dedykacją dla Przyjaciela…

źródło zdjęcia:Colors For You