MIEĆ ZNOWU 6 LAT… ZOBACZYĆ NA ULICY PLAMĘ BENZYNY I KRZYCZEĆ DO MAMY, ŻE Z NIEBA SPADŁA TĘCZA…

MIEĆ ZNOWU 6 LAT… ZOBACZYĆ NA ULICY PLAMĘ BENZYNY I KRZYCZEĆ DO MAMY, ŻE Z NIEBA SPADŁA TĘCZA…„Dorośli nie pamiętają, tego jak to jest być dzieckiem…
Naprawdę nie pamiętają, wierz mi…

Zapomnieli o ile większy wydawał się wtedy świat…
Jak trudno było wdrapać się na krzesło…

I jak to było zawsze patrzeć do góry…Zapomnieli… Już tego nie wiedzą…
Ty też zapomnisz…

Czasem opowiadają, jak to było pięknie być dzieckiem…
Nawet marzą o tym, by znów nim być…

Ale o czym marzyli, będąc dziećmi?…Jak myślisz?..
Sądzę, że marzyli o tym, by w końcu dorosnąć”…

  Cornelia Funke

Tak… Często zapominamy jak to jest być dzieckiem… Tylko w każdym z Nas to małe dziecko ciągle jest, uśpione, ale jest… Chociaż czasem w większości przypadków dziecko to zapadło w śpiączkę… Bo niestety trzeba stać się dorosłym, aby zrozumieć, że tylko dzieciństwo oznacza prawdziwą wolność…

Być dzieckiem to taki przyjemny wstęp do prawdziwego życia i poznania prawdy o nim… Bo dzieci nie liczą czasu, dlatego wystarcza im go na gruntowne obserwacje… I tylko im czas płynie o wiele wolniej niż Nam, dorosłym… Życie biegnie, My się starzejemy… A jak fajnie byłoby znowu być dzieciakiem nie mającym problemów… Dzieciakiem dla którego świat, przez to że jeszcze nie do końca poznany, wydaje się taki bezpieczny… 

Jak dobrze byłoby wrócić do czasów kiedy ramiona Taty były najwyższym miejscem na ziemi, a Mama była największym bohaterem… Do czasów gdzie Twoimi największymi wrogami było Twoje rodzeństwo… Do czasów, gdzie wojna oznaczała tylko grę karcianą… Gdzie najgorszy ból jaki czułeś to pieczenie zdartych kolan i łokci… Do czasów, kiedy pożegnania oznaczały tylko „do zobaczenia jutro”… Gdzie wszystko było łatwe, proste i zrozumiałe…

„Dzieciństwo jest dobre dlatego, że każdy dzień zaczyna życie na nowo,
bez ciężaru dnia wczorajszego”…

Jak dobrze byłoby być znów dzieckiem… Otrzeć łzę i powiedzieć: zagoi się… Mieć swój własny bezpieczny świat wśród pluszowych miśków, co nie ranią tak jak ludzie… Znowu grać w dwa ognie, w klasy, w podchody, bawić się w piaskownicy, na huśtawce lecieć do nieba, łazić po drzewach, schować się pod ławką, biegać boso po łące pełnej kwiatów… Śnić, bawić się, śmiać, tańczyć, marzyć… Mieć ten bezinteresowny uśmiech na twarzy, który pozwala impulsywnie chwytać życie… Cieszyć się z tęczy, z kropli deszczu, z padającego śniegu… Zachwycać się ulotnością dmuchawców i biedronką która siadła na dłoni… Być znów tym dzieciakiem z podwórka ze zdartymi kolanami, kiedy przyjaciel był po prostu przyjacielem… Robić rzeczy, których teraz robić nie wypada… Być Piotrusiem Panem i polecieć do gwiazd… 

Dzieciństwo… Chyba nic nie dorówna uczuciom z tamtego okresu… Naiwność w tamtym wieku i niezachwiana jeszcze niczym wiara w innych ludzi… Nastawienie, że wszystko się uda i pewność, że można zmienić świat… Wtedy wszystko było prostsze i świat wydawał się bardziej kolorowy… Jak byłam dzieckiem nie mogłam się doczekać dorosłości – tej stabilizacji, normalności… Bo przecież to już dojrzali ludzie… Guzik prawda… To wtedy było łatwiej… Bez gierek, masek i udawania… Po prostu…szczerze… 

„Dzieci są wiecznie szczere, nie wstydzą się prawdy,
a my (dorośli) z obawy, by nie wyglądać na zacofanych,
gotowi jesteśmy zaprzedać to, co nam najdroższe, chwalimy to, co nas odpycha
i potakujemy temu, czego nie rozumiemy”…

Borys Pasternak

Moje dzieciństwo… Wiara w spadające gwiazdy, w baj­ki i czary i w „lep­sze jutro”… Strach tylko przed ciemnością… Moje dzieciństwo… Beztroskie, pełne zabaw, śmiechu i radości… Moje dzieciństwo… Smak prawdziwego życia podwórkowego...

To było zupełnie inne dzieciństwo niż teraz mają dzieciaki, spędzając te swoje najlepsze i najbardziej żywe chwile przed komputerami i telewizją, z telefonami komórkowymi… Wtedy dzieciaki umiały się bawić i jakie to było fascynujące… Nie było pojęcia nudy, zawsze się coś znalazło… Aż znów chciałoby się być tamtym dzieckiem… Choć na kilka chwil… Wisieć na trzepaku, wspinać się po drzewach, robić wiele fajnych rzeczy nie ponosząc za nie żadnych konsekwencji… Być znowu dzieckiem – wtedy kiedy cieszyło Nas wszystko..

Ale… Czy My naprawdę jesteśmy już za starzy na zabawę?… A może czasem po prostu warto nie myśleć o tym, co Nam wypada a czego nie… Może trzeba zapomnieć na chwilę o tym dorosłym sobie…i dać sobie dar bycia dzieckiem ponownie… 

„Przywilejem dzieciństwa jest poruszać się bez przeszkód między magią i owsianką,
między bezgranicznym strachem i galopującą radością”…

Ingmar Bergman

W głębi duszy ja chyba cały czas jestem dzieciakiem, takim trochę nieporadnym, nieśmiałym, płaczliwym, gubiącym się w gąszczu i natłoku światowych realiów… Dzieckiem z głową w chmurach i z ser­cem na dłoni… Tylko że wtedy, gdy miałam kilka lat, te cechy były usprawiedliwione, wiadomo: dzieci tak mają… A teraz wszyscy wymagają ode mnie, żebym się zachowywała dojrzale, żebym nie myślała i czuła jak dziecko… Czy to źle, że jestem dziecinnie szczera?… Czy to źle, że nie chcę zakłada­ć mas­ki by by­ć kimś innym niż jestem?… 

Chcę mieć w sobie zawsze to dziecko… Tę małą cząstkę mojej osoby, która będzie potrafiła cieszyć się pierdołami i nie martwiła problemami… Dziecko, które pozwoli mi na zdystansowanie się do pewnych spraw i pozwoli zaufać w spontaniczność… Dziecko, które będzie dostrzegać piękno słońca za oknem, pozwoli uciec myślom w sferę prostych marzeń, pozwoli uśmiechać się do niezauważalnych zdarzeń, które towarzyszą nam przecież każdego dnia… Chcę zaprzyjaźnić się z tym dzieckiem, które pomoże mi odnaleźć radość życia… Patrzeć na świat oczami dziecka, marzyć z taka wiarą, jak mają dzieci – a może wtedy świat będzie u moich stóp…

„Wysłuchajmy tego, co mówi nam dziecko ukryte w naszej duszy…
Nie wstydźmy się go…

Nie pozwólmy, aby się lękało, że jest samotne, bo nie dociera do nas jego głos…

Bodaj raz dajmy mu szansę, aby pokierowało naszym losem…

To dziecko dobrze wie, jak każdy dzień może się różnić od drugiego…

Sprawmy, aby poczuło się znowu kochane…

Sprawmy mu przyjemność, nawet jeśli wymagałoby to od nas postępowania,
od którego odwykliśmy, które może uchodzić za śmieszne w oczach innych ludzi…

Pamiętajmy, że mądrość ludzi jest szaleństwem w oczach Boga…

Jeśli posłuchamy głosu dziecka, które mieszka w naszej duszy,
oczy nasze znowu nabiorą blasku…

A jeśli nie utracimy więzi z tym dzieckiem, to nigdy już nie utracimy więzi z życiem”…

Paulo Coelho

 

…a na dobranoc…

„BAJKA ISKIERKI” G.Turnau & M.Umer

BYŁ SOBIE KRÓL…by Antoine de Saint- Exupéry

…bo skoro Dzień Dziecka to poczujmy się chociaż na chwilę jak dzieci, bez względu na wiek ;)

.

…1.06.2013…

źródło zdjęcia: tapeciarnia.pl