KOBIETA… NAJSŁABSZA GDY KOCHA… NAJSILNIEJSZA GDY JEST KOCHANA…

KOBIETA…NAJSŁABSZA GDY KOCHA… NAJSILNIEJSZA GDY JEST KOCHANA…„Kiedy Pan Bóg stworzył kobietę, pojawił się Anioł i spytał: Czemu tyle czasu Ci to zajęło Panie? On mu odpowiedział: Widziałeś zamówienie? Musi być całkowicie zmywalna, ale nie plastikowa. Ma dwieście ruchomych części. Działa na kawie i niewielkiej ilości jedzenia. Ma łono, w którym się mieści dwoje dzieci naraz. Ma taki pocałunek, który leczy każdą rzecz – od startego kolana do złamanego serca…
Anioł starał się powstrzymać Boga: To jest za dużo pracy na jeden dzień, lepiej poczekać ze skończeniem do jutra. Nie mogę – powiedział Bóg. Jestem tak blisko skończenia tego dzieła, które jest tak bliskie memu sercu.
Będzie myśleć? – spytał Anioł. Bóg odpowiedział: Nie tylko będzie myśleć, ale rozumować i negocjować.
Anioł zauważył coś, zbliżył się i dotknął policzka kobiety…- Wydaje mi się, że ten model ma skazę… Powiedziałem Ci Panie, że starałeś się dać za wiele rzeczy.
To nie jest skaza – sprzeciwił się Pan Bóg – to jest łza. A po co są łzy ? – zapytał Anioł.
Pan Bóg powiedział: Łza to jest forma, którą ona wyraża swoją radość, smutek, wstyd, rozczarowanie, samotność, ból i dumę. Anioł był pod wrażeniem: Jesteś Panie geniuszem, pomyślałeś o wszystkim…
- Tak Aniele… Kobiety mają taką siłę, która zdumiewa mężczyzn. Mają dzieci, przezwyciężają trudności, dźwigają ciężary, ale obstają przy szczęściu, miłości i radości. Uśmiechają się kiedy chcą krzyczeć, śpiewają gdy chcą płakać, płaczą kiedy są szczęśliwe i śmieją się kiedy są zdenerwowane. Walczą mocno o to w co wierzą, sprzeciwiają się niesprawiedliwości, nie zgadzają się na „nie” jako odpowiedź, kiedy wierzą, że jest lepsze rozwiązanie.
Idą do lekarza z przestraszonym przyjacielem, kochają bezwarunkowo i cieszą się, kiedy przyjaciele odnoszą sukcesy. Łamie się im serce gdy umiera przyjaciel, cierpią kiedy tracą członka rodziny, ale potrafią być silne wtedy kiedy nie ma skąd wziąć siły…
Wiedzą, że objęcie może uzdrowić zranione serce. Serce kobiety jest tym co powoduje, że świat się kręci. Przynosi radość, nadzieję, współczucie i ideały. Kobiety mają wiele do powiedzenia i jeszcze więcej do dania. Miłość kobiety jest potężna i niekontrolowana.
Jedyna niesłuszna rzecz w kobiecie to ta, że często zapomina, ile jest warta…
Tak, kobiety  są zdumiewające… Powiedz to mój Aniele kobietom, żeby zwiększyć ich samoocenę i piękno… Powiedz to mężczyznom… żeby zwiększyć ich szlachetność… Żeby umieli bardziej szanować, doceniać, rozumieć i kochać kobietę, kiedy ta „zapuka do ich drzwi”. I żeby nie pozwolili jej odejść”…

~z netu~

 *****

Tak…Kobieta jest silna i słaba jednocześnie… Pewna siebie, wie czego chce i do czego dąży… Ale czasami też płacze, chociaż ta chwila słabości nie oznacza tego, że przestaje być silną… Ma wątpliwości i wtedy czasem mięknie i słabnie, trochę się mota i popełnia błędy… Ale idzie do przodu pomimo przeciwieństw, zawsze się podnosi, nawet gdy wszystkim wydaje się, że nie da rady…. A ona dokonuje niemożliwego… Ugina się, ale nie łamie…

Często poświęca się dla innych, o sobie myśli na końcu… Dba o rodzinę, stawia dzieci na pierwszym miejscu… Tak często o sobie samej zapomina… Płacze po cichu, żeby nikogo nie urazić ani nie zakłopotać swoimi łzami… Na pytania „co u Ciebie?”, odpowiada, że świetnie… Uśmiecha się, chociaż jej oczy pozostają smutne… Bo paradoksalnie smutek – słabość nie przystoi tej „słabej płci”… A wszystkiemu winny jest Mickiewicz i ten kompleks Matki Polki tkwiący głęboko zarówno w kobietach jak i w mężczyznach…

Ale są dni, że nie ma w sobie tej osławionej mocy kobiecości… Są dni, że marzy, by świat i wszystko wokoło zniknęło… I chce mieć prawo do tych emocji, do tego, że nie ma siły, do powiedzenia ludziom dookoła – dziś tak po ludzku nie chce mi się być silną… Bo ma prawo do tego, że nie zawsze musi mieć siły, żeby wszystko ogarnąć… Ma prawo do smutnych, złych i ciężkich dni… Ma prawo do tego, żeby się nie uśmiechać, kiedy czuje się smutna i słaba… Ma prawo do takich dni, że to nie ona zbawia świat… Ma prawo do takich dni, że oczekuje, żeby to świat zaopiekował się nią…

Kobieta ma w sobie moc… A ta moc objawia się radosnymi iskierkami w oczach, które błyszczą kiedy się uśmiecha… I te radosne iskierki sprawiają, że czuje się naprawdę wyjątkowa, piękna i kobieca… I tak sobie myślę, że te iskierki najczęściej pojawiają się chyba dzięki odpowiednim mężczyznom, których spotykamy w naszym życiu… I tak samo mężczyzna staje się naprawdę męski dzięki nam kobietom… Bo potrzebujemy siebie nawzajem, uzupełniamy się  – tego nie da się ukryć, chociaż tak często i tak stanowczo temu zaprzeczamy… ;)

 

Z okazji naszego Święta szczerze więc życzę sobie i wszystkim kobietom:

…spełnienia się i realizacji swojej kobiecości na różnych obszarach życia…
…umiejętności pokonywania swoich słabości i dążenia ambitnie do celu…
…byśmy czuły się zawsze niezależne, silne i potrafiły realizować się w życiu tak, jak mamy na to ochotę – bez względu na to, co sądzą inni…
…więcej odwagi i pewności siebie,wytrwałości w dążeniu do swoich marzeń…
…więcej czasu tylko dla siebie…
…wspierających i czułych partnerów…
…i przede wszystkim wiary we własne możliwości, większej wiary w siebie…

…i satysfakcji z faktu, że jesteśmy kobietami… ;)

 

I kiedy będziemy się uśmiechały niech w naszych oczach zawsze pojawia się ta nasza tajemna moc - ten blask w oczach, te radosne iskierki, które sprawią, że poczujemy się wyjątkowe…

Bo jesteśmy przecież zdumiewające i powinnyśmy być z siebie dumne…
Może warto włożyć w siebie trochę więcej wiary?…  ;)

 

ps. I NIE BÓJMY SIĘ ZMIAN W SWOIM ŻYCIU, BO ZAWSZE JEST CZAS, BY NAPISAĆ SIEBIE OD NOWA ;)

 

…07.03.2013…

źródło zdjęcia: wkinach.eu