Kategoria: moje emocje

PISANE KREDĄ W KOMINIE…

W okresie Świąt Bożego Narodzenia udziela się Nam ich niesamowita magia i piszemy listy z życzeniami w nadziei, że może jakimś cudem spełni je nam ten miły, dobrotliwy, siwobrody staruszek… Choć na co dzień trudno jest wśród dorosłych znaleźć jeszcze takich, którzy wierzą w świętego Mikołaja…to w tym czasie miło jest jednak w Niego wierzyć,…




PRZED ZDMUCHNIĘCIEM KOLEJNYCH URODZINOWYCH ŚWIECZEK SPOJRZĘ NA MINIONY ROK…

Są w życiu takie chwile, kiedy bilansuje się swoje dotychczasowe sprawy… I ja jak co roku o tej porze, zawsze przed urodzinami, zaczynam się nad sobą lekko rozczulać, myśleć co zrobiłam a czego ciągle nie… Czy znowu jestem w takim punkcie, gdy nie wiem, dokąd zmierzam?.. Czy mogę jednak odetchnąć z ulgą i pomyśleć, że…




ANIOŁKOWA MAMA…

Aniołkowe Mamy… Kobiety, które są podobno najsilniejsze na świecie… Kobiety, które przeżyły największą z tragedii… Kobiety, których rozpacz i tęsknota przewyższają wszystko… Aniołkowe Mamy… Kobiety, które poroniły… Zbyt często zostają same ze swoim bólem i smutkiem… A cierpienie po stracie dziecka jest podróżą po wszelkich bolesnych i trudnych emocjach… Podróżą nie do opisania i nie do…




JAŚMINOWO DZIEKUJĘ CI TATO… ZA WCZORAJ I ZA DZIŚ… SŁOWA TRUDNE, CHOĆ TAK PROSTE…

Dziękuję Ci Tato… … że znosiłeś to, czego nie sposób było znieść… …że wybaczałeś, choć nie przepraszałam… …że kochałeś, gdy kochać się nie dało… …że mnie wychowałeś i że to przecież Ci się udało… W tym szczególnym dniu chcę Ci Tato podziękować… …za wsparcie, na jakie zawsze mogę liczyć… …za pomoc, gdy czuję bezradność… …za wiarę we mnie,…




JAKAKOLWIEK BY ONA BYŁA… W JAKIEKOLWIEK SZATY BY JĄ UBRANO… TO JEST ZAWSZE MATKA…

„Jest ta­ka miłość ze wszys­tkich naj­większa… Trwa po­nad życie i po­nad umiera­nie… Za­biera cząstkę nas sa­mych od­chodząc i cząstką siebie w nas po­zos­ta­je… I na­wet gdy jest już w in­nym świecie…kochać nas stamtąd nie przes­ta­je”… …Mama… Mama… dla każdego człowieka jest osobą bardzo ważną, czasami najważniejszą… Ma­ma… dob­rze jest mieć ją w każdej chwi­li życia…




JEDYNA…NIEPOWTARZALNA…NA ZAWSZE…

Niepowtarzalna, wyjątkowa, zazwyczaj silna, pełna pasji i niezapomniana… Takimi słowami określa się pierwszą miłość, która często nie daje o sobie zapomnieć przez całe życie. Wszystkie następne są albo do niej podobne, albo tak różne, że trudno je z nią nie porównywać. Pierwsza prawdziwa miłość jest tak niezwykle silnym przeżyciem, że przeważnie nie zapominamy go nigdy, do końca życia jest w nas. I są takie daty w życiu każdego z nas, że wracają wspomnienia. Wracają mimowolnie – czy tego chcemy, czy nie… Dla mnie dzisiaj jest właśnie jedna z takich dat. Jakiś czas temu opisałam moją pierwszą miłość. Dzisiaj powracam znowu do tamtego czasu. Powracam do mojej miłości – pierwszej niepowtarzalnej miłości I powrócę dzisiaj do tego wpisu, przypomnę go Wam, bo myślę, że każdy z Was ma takie wspomnienia. Bo wspomnienie pierwszej miłości zawsze będzie chociaż małą cząstką naszego życia, o której będziemy pamiętali niezależnie czy tego chcemy, czy nie…
Więc…gotowi na chwilę wspomnień?…




NIEIDEALNA?… ALE WCIĄŻ TA SAMA… ZAWSZE TYLKO JA…

Ona… Zawsze mówili o niej niepoprawna marzycielka… Sama nazwała się kiedyś Romantyczką… I choć jej świat się bardzo zmienił, przybyło jej kilka ładnych lat i trochę siwych włosów – nie wyrosła z marzeń… Wciąż jest kobietą z romantyczną duszą – mimo wszystko… Bardzo lubi chodzić na szpilkach – ale lubi też boso biegać po mokrej…




I WSPOMNIENIA UDERZAJĄ Z TAK NIEWYOBRAŻALNĄ SIŁĄ, ŻE PRZEŻYWAMY TO, CO MIAŁO MIEJSCE KILKA LAT TEMU JESZCZE RAZ, TYLE ŻE O WIELE BOLEŚNIEJ…

Śmierć… Jest częścią życia… Nie myślimy o niej bo jej nie chcemy, bo się boimy… Ale ona jest nieunikniona… Dla każdego z nas… Niby to takie oczywiste prawda?… Ale zawsze tak samo bardzo boli… Najgorsze w niej jest to, że nikt się nie spodziewa…że ona nagle…że przychodzi…że to już…że koniec… Rocznica śmierci jest jednym z tych…




WIERZĘ, ŻE WSZYSCY PO NASZYCH OSTATNICH URODZINACH TRAFIAMY W DOBRE, SZCZĘŚLIWE I SPOKOJNE MIEJSCE…

„Zawsze brakuje tych, co odeszli, ale dopóki my żyjemy – żyje pamięć o nich”… I o tych słowach Przyjaciela pamiętam i będę pamiętać zawsze, chociaż są takie daty gdzie brak bliskich nam osób, których już nie ma z nami, odczuwa się dużo, dużo mocniej… Są takie daty, które przywołują wspomnienia i smutne emocje… Są takie…




CZEKAM…KARMIĄC SIĘ MARZENIAMI… ŁUDZĄC SIĘ NADZIEJĄ…

Każdy z nas przeszedł w życiu przez coś, co go zmieniło. Źle czy dobrze okazuje się później. Przeciwności są nieodłącznym dodatkiem do życia każdego człowieka, wiem… Wiem też, że pokonując je – z dnia na dzień stajemy się wewnętrznie silniejsi i stać nas na coraz więcej. Ale wiem też, że życie jednak ma tę umiejętność,…