BO JEŚLI JAKAŚ DŁOŃ MA MIEJSCE W DRUGIEJ DŁONI TO JEST TO WŁAŚNIE PRZYJAŹŃ…

Bo jeśli jakaś dłoń ma miejsce w drugiej dłoni, to właśnie jest Przyjaźń…- „Jeśli jakaś dłoń ma miejsce w drugiej dłoni – to jest właśnie przyjaźń”…
Te słowa są najbardziej trafioną definicją przyjaźni jaką kiedykolwiek słyszałem…

- Te słowa miedzy innymi zostały zainspirowane słowami:
„może byś otwarła oczy i zauważyła że ktoś wyciąga rękę?”…

Przyjaźń jest jedną z najważniejszych relacji międzyludzkich. Nie jest ślepa i nikt nas do niej nie zmusza. Jednak dzisiaj w chaosie dnia codziennego coraz trudniej o bezinteresownych przyjaciół, którzy opierają więź przyjacielską na pięciu fundamentach przyjaźni: życzliwości, szczerości, wierności, lojalności i zaufaniu. A człowiek jest już tak skonstruowany od początku świata, że potrzebuje bratniej duszy. Ale to dopiero czas i odległość pokazuje, kto jest prawdziwym przyjacielem, bo w przyjaźni najważniejsza jest silna więź. Przyjaźń nie polega tylko na tym, żeby się wzajemnie pocieszać i chronić, ale też na tym, żeby sygnalizować, że coś jest nie tak. Przyjaźń to nie jest służba, musi być równowaga pomiędzy tym, co z siebie dajemy innym, a co od nich bierzemy. Ważne jest by wśród nawału obowiązków umieć znaleźć dla siebie czas i żeby w różnych sytuacjach dawać przyjacielowi do zrozumienia, że jest dla nas ważny, że o nim pamiętamy i bardzo go cenimy…

W dzisiejszych czasach trudno znaleźć przyjaciela, bo przyjaźń to nie tylko miłe chwile, które ze sobą spędzamy. To także trudne momenty – przetrwamy je razem lub nie… W ciężkich chwilach przyjaciel samą swoją obecnością daje nam poczucie bezpieczeństwa. Działa jak mur, o który można się oprzeć. Bo przyjacielowi trzeba ufać jak sobie samemu albo nawet bardziej.  Móc liczyć na niego zawsze, niezależnie od okoliczności. Każda znajomość przechodzi egzamin z życia zanim powiemy: „To właśnie jest przyjaźń”… Doświadczając sytuacji, gdy zawodzi nas przyjaciel przekonujemy się, że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie, ekstremalne sytuacje to największy sprawdzian dla przyjaźni…

Prawdziwy Przyjaciel jest z nami w dobrych i złych momentach życia. Jest lekiem na wiele problemów. Jest doradcą i sprzymierzeńcem. W razie potrzeby obetrze nasze łzy i pomoże znów stanąć na nogi. Ukoi nasze nerwy w czasie niepokoju i będzie cieszył się z nami w okresie powodzenia. Przyjaciel to osoba, która udzieli nam pomocy zawsze gdy będziemy jej potrzebować. Przyjaciele zwierzają się sobie z najbardziej intymnych przemyśleń, marzeń i trosk. Często opowiadając o czymś nie oczekują nawet komentarza, oceny czy rad. Ważna jest czasem po prostu tylko świadomość jego obecności. Bo prawdziwa przyjaźń przychodzi wówczas, gdy milczenie dwóch osób ich nie niepokoi. Kiedy już samą tylko swoją obecnością wyrażają wszystko co chcieliby powiedzieć. Bo Przyjaźń to stan, gdy milczenie staje się tym, co łączy najsilniej… Bo „kiedy krzyczysz, wszyscy Cię słyszą. Kiedy szepczesz, tylko Ci najbliżsi cię słyszą. Kiedy milczysz, słyszy Cię Twój najlepszy Przyjaciel”… Dlatego „pocieszając przyjaciela nie mów nic, bo słowami i tak nic nie zdziałasz. Dziel z nim smutek w ciszy. Swoją obecnością wyrażasz wszystko co chciałbyś mu powiedzieć”… Świadomość posiadania przyjaciela gotowego wesprzeć nas w ciężkich momentach życia jest bezcenna…

 - Nie mam ochoty więcej o sobie przypominać… Ile można?…
O przyjaźń się ponoć nie upomina…

- …o prawdziwą nie trzeba…

„Przyjaciel” – często określamy tak wielu znajomych i nagle okazuje się, że mamy tabuny przyjaciół. A przecież przyjaźń to głęboka więź budowana czasem, to związek, który przechodzi przez różne fazy i wystawiany jest na rozmaite próby. Przyjaciel to ktoś, kto dostrzega nasze wady i zalety – a mimo to nas ceni. Z przyjacielem można rozmówić się jak z własnym sumieniem. Nie ocenia, a przyjmuje wszystko takim, jakim jest dając wsparcie i siłę. Takich prawdziwych przyjaciół każdy z nas ma niewielu, a czasem tylko jednego, dwóch… Czy grono ludzi, z którymi czasem usilnie staramy się utrzymać choćby najcieńszą nić kontaktu to nasi przyjaciele?..  Często zbyt pochopnie określamy tym słowem ludzi, którzy przewijają się przez nasze życie… Oszukujemy się, a dla większości z nich jesteśmy atrakcyjni dopóki fajnie i bezproblemowo spędzamy razem czas… A potem następuje wielkie rozczarowanie, kiedy pojawiają się jakieś kłopoty i „przyjaciele” rozpływają się we mgle…

Przyjaciel to ktoś, kto pojawił się w naszym życiu ze słowami
„jestem tu dla Ciebie” i to udowodnił…

...prawdziwy przyjaciel, to ktoś, kto przychodzi, kiedy cały świat odchodzi…

Przyjaźń jest cudem i wielkim skarbem szczególnie w dzisiejszych czasach. Czasem mi się wydaje, że taka prawdziwa przyjaźń obecnie jest bardzo rzadkim zjawiskiem, rzadszym nawet od miłości. Często ktoś nazywa się przyjacielem, gdy druga strona jest mu potrzebna a jak już przestaje być to i przyjaźń „znika”… Ale tak naprawdę w życiu przyjaźń traci się rzadko. Częściej przekonujemy się, że ten związek nie był prawdziwą przyjaźnią, a tylko chwilowym zauroczeniem, a czasami po prostu niedostrzeganiem przez nas rzeczywistości… Takich fałszywych przyjaciół jest pełno, natomiast prawdziwy przyjaciel, który daje coś od siebie nie oczekując niczego w zamian, który wysłucha – jest nieocenionym skarbem… Taka przyjaźń trwa pomimo wszystkiemu i wszystkim i daje z siebie to, co najlepsze. Ważne jest w życiu mieć kogoś kto będzie z nami pomimo wszystko. Na takie porozumienie dusz warto czekać. Posiadanie stu znajomych nie jest cudem. Cudem jest mieć kogoś, kto stanie obok Ciebie, gdy stu innych będzie przeciwko Tobie… A zawodzą nas tylko Ci ludzie wobec których my mamy oczekiwania…

Prawdziwa przyjaźń jest cenniejsza od wszystkiego…
Od miłości, nienawiści i uczucia płomiennego…

Spytasz dlaczego?… Ona nigdy nie umiera…
Wszystko wokół się wypala a Ty masz dalej przyjaciela”…

Wszystko się w Twoim życiu wali a Ty nie masz już na nic ani ochoty, ani siły. Dobrze, gdy w takich chwilach pozostaje zawsze…obecność przyjaciela. Bo Przyjaciel wie, że obecność jest ważniejsza niż rzeczy. Gwarancją Przyjaźni jest przecież czas. Czas, który sobie  poświęcamy. Przyjaźni muszą chcieć obie strony, nieporozumienia i zaniechania zagrażają przyjaźni. Ale Przyjaźń zawsze wygrywa jak jest prawdziwa, szczera i wierna. Nie ugnie się niczemu i nikomu. Przezwycięży wszystko. Czas jej nie może pokonać ani odległość, nic… Bo przyjaźń to bezgraniczne zaufanie i pewność, że możemy liczyć na tą osobę o każdej porze dnia i nocy. Nie sztuka powiedzieć jestem, bo takie słowa od rzekomych przyjaciół się często słyszy, ale jak naprawdę jest ktoś potrzebny okazuje się że go nie ma… Dlatego skarbem jest przyjaciel do którego zadzwonisz o 2 w nocy, że siedzisz w Meksyku w więzieniu i nie zapyta za co siedzisz ale ile ma pieniędzy na kaucje przywieźć… Uczucie, że 25 godzin na dobę jest taki przyjaciel, taka osoba, jest najpiękniejszym doświadczeniem w życiu... Ale i my musimy dawać Przyjacielowi to samo…czas, akceptację i poczucie zrozumienia… Przede wszystkim poczucie zrozumienia….

Najważniejsze jest, żeby czasem ktoś powiedział, jak żyć, wyciągnął dłoń, pomógł przejść kolejne zakręty w życiu… By zrozumiał, lub przynajmniej próbował zrozumieć… Tak mało, a czasem…To jest drogowskazem życia, jest sensem i kierunkiem… Mieć taka osobę, mieć tą świadomość że taka osoba jest, czasem niekoniecznie obok, ale zawsze blisko myślami i sercem to skarb, sens i nadzieja życia… Bo nie raz natłok codziennych spraw, natłok problemów, ran i cierpień sprawia że się tracimy i wtedy właśnie najbardziej potrzebne jest jedno – przyjaciel który będzie… Przyjaciel, który w razie potrzeby nie zapyta o nic tylko poda chusteczkę…

 Przyjaciel tuląc przyjaciela powiedział: spójrz tam za wodą marzenia się spełniają…
Podał dłoń i poszli ku przygodzie i marzeniom…

Dobrze jeśli dane nam jest spotkać na swojej drodze ludzi odbierających na tych samych falach. Ja miałam to szczęście i takich właśnie ludzi spotkałam. Są to ludzie bardzo wyjątkowi dla których Ich świat jest moim światem i mój świat nie ma dla Nich tajemnic. Mam Przyjaciół, którzy sprawiają, że czuję się szczęśliwa. Mamy siebie i to pozwala nam czasem normalnie żyć. W moich przyjaźniach cenię to, że nie musimy sobie słodzić, oszukiwać siebie nawzajem. Mamy taką potrzebę, żeby się wygadać, podzielić z sobą przeżyciami, emocjami, też tymi najintymniejszymi, czasem wstydliwymi. Nie boimy się tak odsłaniać, bo przecież wiemy, że druga strona nie wykorzysta i nikomu nie powie. Moi prawdziwi Przyjaciele… Są ze mną i wte­dy życie sta­je się łatwiejsze. Wiem… Jestem szczęściarą, że Ich mam i wiem, że na Nich mogę liczyć w każdej chwili… Ale wiem też, że Oni mogą liczyć na mnie… I Oni o tym też wiedzą… Bo Przyjaciół się nie zmienia, Przyjaciół się akceptuje…

Jestem osobą, która bardzo mocno przywiązuje się do ludzi… Jeśli ktoś już zdobędzie to moje zaufanie, „oswoi mnie”, wtedy odczuwam dużą potrzebę utrzymywania z nim kontaktu… Nie potrafię żyć bez przyjaźni… Przyjaźni zbudowanej na trwałych i  mocnych fundamentach – zaufaniu, szczerości i obecności… Bo przyjaźń jest tym, co się każdego dnia buduje i tworzy… Ja już wiem, co stworzyło i co tworzy moje prawdziwe Przyjaźnie i na jakich fundamentach są one zbudowane… Uwierzcie mi – na najmocniejszych… My jesteśmy tym fundamentem… Bo przyjaźń to nie “coś za coś”… Przyjaźń jest byciem dla kogoś, byciem bezinteresownym…

 Przyjaźń to piękny dar jaki człowiek może dać drugiemu człowiekowi…
…bezinteresownie…

Dar za którym od razu idzie wielka odpowiedzialność ale i wielka radość…

 ”Wykreślić ze świata przyjaźń to jakby zagasić słońce na niebie,
gdyż niczym lepszym ani piękniejszym nie obdarzyli nas bogowie…

 Więc Przyjacielu… obiecaj tylko,
że kiedy w moim życiu zawieje mroźny wiatr,
rozpalisz dla mnie ogień Przyjaźni”…

 

p.s. Mimo wszystko…szanuję ludzi z którymi kiedyś się przyjaźniłam…
…bo dzięki nim nie byłam wtedy samotna…

,

…8.06.2014…

 źródło zdjęcia: kowbojki.pl